Ciekawe i dziwne opowieści z życia heteroseksualnych Polaków. Poznaj ich zwyczaje godowe, problemy oraz zabawne historyjki!
Blog > Komentarze do wpisu
Dziś: Pan Król -- artysta podrywu
(Podziękowania dla redezi.)

Pierwsze dwa wrażenia, jakie odniosłem na widok artykułu "Król podrywu" Marty Wroniszewskiej były negatywne. Po pierwsze primo, spojrzałem na zdjęcie i pomyślałem "o rany, ale oblech". Bardzo państwa przepraszam za swoje chamstwo, ale co poradzę, tak mi się pomyślało. Po drugie zaś primo, przeczytałem pierwszy akapit:
Relacja między kobietą a mężczyzną powinna wyglądać, jak relacja w tańcu. On prowadzi, a ona daje mu się ponieść. Ufa mu całkowicie. I idzie razem z nim
Czyli: pan Król uprzedmiotawia kobietę od razu w pierwszym, wybitym akapicie -- mężczyzna prowadzi, kobieta jest jak Mercedes -- łatwego prowadzenia, miejsca wyznaczone i ruszamy do tańca.
Nie lubię rozmawiać o pieniądzach, zwłaszcza gentleman nie rozmawia o pieniądzach w towarzystwie pięknych kobiet.
W towarzystwie brzydkich kobiet i innych gentlemanów zwłaszcza rozmawia? Innymi słowy, odpowiedź na pierwsze pytanie ocieka seksizmem.
Tak, obecnie mamy terminy zarezerwowane z miesięcznym, dwumiesięcznym wyprzedzeniem. I chodzi o szkolenia zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet. Szkolenia dla kobiet zaczęliśmy na początku 2011 roku.

Kto jest głównie twoją klientelą?

Ciężko wyodrębnić jakąś konkretną grupę. Choćby wiekowo. Są osoby, które maja 19 lat, a najstarszy kursant miał 74 lata. Średnia wieku to 30-40 lat. Z różnym wykształceniem. Są ludzie, którzy wykonują proste zawody i ludzie, którzy mają dwa doktoraty, albo są profesorami na uczelni. Przychodzą majętni biznesmeni. Ale jest jeden wspólny mianownik dla wszystkich tych facetów - oni chcą sobie znaleźć kobietę na stałe.
Czyli kursy dla kobiet adresowane są do lesbijek, które chcą sobie znaleźć kobietę na stałe. To się chwali, znaczy, nie homofob. (Oczywiście żartuję.)
Zazwyczaj ci mężczyźni są superfacetami, ale nie potrafią tego podkreślić. Kobiety nie zwracają na nich uwagi. My im pomagamy odkryć w sobie to coś i uczymy jak to wyeksponować.

Jak wygląda szkolenie? Jak znaleźć wspólny mianownik dla 19 letniego chłopaka i siedemdziesięcioczteroletniego mężczyzny?

Bardzo łatwo, całą wiedzę opieramy na psychologii ewolucyjnej, czyli na tym, jakie są różnice między kobietą i mężczyzną.
Jezu, Jezu (nieczyt.)
Szkolenia robimy w małych grupach - dziesięcio-, góra dwunastoosobowych. Dzięki temu możemy podchodzić do każdego bardziej indywidualnie. Po tej części teoretycznej następuje część praktyczna. Przychodzą hostessy i kursanci na nich trenują. Całkiem komicznie to wygląda, bo kursant ćwicząc potrafi podczas jednych zajęć podejść do tej hostessy sto razy. Wszystko odbywa się na sali. W spokoju. Dzięki temu mamy możliwość korygowania jego zachowania. Zwracamy uwagę na wszystko: sposób w jaki mówi, jak idzie, jak wstaje, pod jakim kątem ustawia się do dziewczyny podczas rozmowy, pod jakim kątem usiąść. Zdradzamy, czy powiedzieć komplement, czy wręcz przeciwnie.
Tu się kryje pierwszy sekret sukcesów Artystów Podrywu (trzeba być ciućmokiem, żeby poważnie siebie określać takim mianem -- pan Król tego miana unika i za to mu chwała). W odzywaniu się kryje się ów. Jeżeli mamy jednego faceta, który siedzi w barze z ponurą gębą i do nikogo się nie odzywa, oraz drugiego, który podejdzie do każdej laski w barze i się do niej odezwie, chyba oczywiste jest, że ten drugi ma większą szansę sukcesu (cokolwiek tym mianem określamy). No i jeśli kursantowi nawciskamy do głowy, że do tej pory po prostu pod złym kątem siadał, a teraz już siada pod dobrym, to może w tym barze naprawdę się nawet do kogoś odezwie, zwłaszcza, gdy...
Potem ruszamy w teren. Do galerii handlowej. Tam sa obce dziewczyny. Kursant się na nich uczy, pod naszym okiem oczywiście.
...nauczymy go, że odezwanie się do kobiety płci odmiennej nie musi skutkować eksplozją nuklearną, wyginięciem dinozaurów i zostaniem pobitym do nieprzytomności przez feministkę.
On ma do niej podejść i zacząć jakkolwiek interakcję. Cel jest jeden, ma zdobyć numer telefonu. Dlaczego dziewczyny podchodzą do tego pozytywnie? Ano dlatego, że nie uczymy technik manipulacji. On nie ma za zadanie zamieszać jej w głowie, ani jej okłamywać. Uczymy zwykłej, normalnej rozmowy. Żadnych masek.
Jak to nie uczymy technik manipulacji? Wysyłamy faceta na obcą dziewczynę, która nie wie, że jest obiektem "artystycznego podrywu" i każemy mu zdobyć jej numer telefonu. Ona potem idzie do domu przekonana, że rozmawiała, być może, z miłym gościem, który do niej zadzwoni i który ją wyjątkowo polubił i wybrał z tłumu. Tymczasem miły gość...
W ciągu jednego sobotniego wieczoru kursanci są w stanie poznać 50 dziewczyn, z czego pięć da im numer telefonu. Są bogatsi o te pięć numerów
...traktuje ją wyłącznie jako numerek na liście lasek do poznania. Jeśli to nie jest manipulacja ani okłamywanie, to co jest?
Niedziela jest poświęcona pracy nad sobą. Bo najważniejsze jest to, aby kursant się zmienił, bo to zazwyczaj w nim tkwi problem. On musi zmienić swoje przekonania, sposób mówienia, popracować nad pewnością siebie. [...] Na początek zadaję mu pytanie: Czy ty chcesz, aby do twojego życia, które sam uważasz, że jest do kitu, weszła kobieta? Jak chcesz ją zwabić, jeśli cały dzień narzekasz? Pokazuję mu, że sukces w relacjach z kobietami, nie leży w dobrych i skutecznych tekstach na podryw. Nie chcę uczyć sztuczek. Sukces leży, tak na dobrą sprawę w tobie samym, chłopie. Jak masz fajne życie i jesteś z niego zadowolony, odnosisz sukcesy, to rośnie twoja pewność siebie. Wtedy wystarczy, że podejdziesz, uśmiechniesz się, przywitasz. Radość przyciąga ludzi. To działa nawet na wiecznie skrzywione panie w urzędzie.
Z tym nie da się nie zgodzić. Szkoda, że trzeba to ludziom mówić na kursie podrywu, ale cóż, lepiej tam, niż nigdzie.
Powiedziałeś, że uczysz prostych technik i dodajesz "plus seksualność". Jak w weekend nauczyć faceta mapy kobiecego ciała, zakładając, że każda kobieta jest inna?

W Perfect Dating uczymy, jak sprawić kobiecie przyjemność, tego co to jest na przykład wytrysk kobiecy. Co sprawia kobietom niesamowitą przyjemność. Pokazujemy techniki, przy pomocy których ze stuprocentową pewnością możemy powiedzieć, że bez wyjątku każda kobieta będzie mieć wspaniałe orgazmy.
Bo bez wyjątku każda kobieta jest taka sama, rzecz jasna, i każda to samo lubi w łóżku. Ona i jej inny mózg.
Przeglądałem podręczniki na temat relacji męsko damskich. To temat raczkujący. Natomiast ludzie, którzy są praktykami, którzy poświęcili lata na to, żeby wyłapać pewne zależności - wiedzą, że te są wspólne dla ogółu ludzi. Niezależne od kultury, narodowości.
Na przykład ogół kobiet miewa regularne wytryski kobiece.
Sam byłem w sytuacji, kiedy skończyłem długi związek. i nagle okazało się, że nie wiem jak to robić. Miałem dwadzieścia lat.
Jak można skończyć długi związek mając dwadzieścia lat?
Pierwszy artykuł był o tym, że do kobiety trzeba podejść. Pomyślałem, że to by miało sens, że dziewczyny same nie podchodzą. Być może dlatego, że nie jestem przystojny. A może jestem zbyt przystojny.
Oj nie, nie sądzę.
Drugi artykuł był o tym, żeby nie być zbyt miłym i nie prawić dziewczynom komplementów. Na początku trzeba trzymać dziewczynę na dystans.
Najlepiej przywiązać do kaloryfera, żeby się nie rzuciła na zbyt przystojnego artystę, rzecz jasna.
W trzecim było kilka tekstów, którymi zaczynać rozmowę, żeby ci się język na początek nie zaplątał.

Uzbrojony w wiedzę z tych trzech artykułów poszedłem na pierwszą imprezę i poznałem 54 kobiety.
A wszystkie co do jednej wyjątkowe. A nie, zapomniałem, wszystkie kobiety są takie same.
Ale poszedłeś w ilość nie w jakość.

Jakość wynika z ilości. Skąd ja mam wiedzieć, która dziewczyna jest fajna. Trzeba z nimi rozmawiać.
To niezwykłe odkrycie, ale doceniam, że pan Król uważa, że z kobietami trzeba rozmawiać, a nie tylko trzymać na dystans.
Czy nie wydaje ci się, że problemy w znajdywaniu partnera świadczą o upadku relacji męsko-damskich?

Wychowujemy się na wyidealizowanych obrazach. Sam się tak wychowywałem. Zderzenie z rzeczywistością jest szokujące. Nagle okazuje się, że ludzie mają wady. Facet spotyka kobietę, która wieczorem zmywa makijaż...

Drugi powód wynika stąd, że lansuje się równouprawnienie, zjednywanie płci. Wśród facetów dominuje typ metroseksualny, który przesadnie o siebie dba.
No tak. Gdyby kobiety nie zmywały makijażu, a faceci o siebie nie dbali, o ileż lepiej szłoby im budowanie związków!
Powróćmy do metroseksualnego faceta.

Faceci stali się zbyt wrażliwi. Filmy lansują wizerunek najbardziej ciotowatego facecika, który zbiera najlepsze dziewczyny. Kobiety wrzuca się do podobnego worka.
No tak, do tego worka, który nosi ciotowaty facecik i zbiera do niego dziewczyny.
Mówi się im, że muszą pracować, że muszą robić karierę, że muszą ubierać się i zachowywać, się jak facet. Być twarde. Być męskie, nie okazywać uczuć.
No offense, ale to właśnie tacy, jak pan Król mówią kobietom, że uczucia są objawem histerii i powinny się zachowywać "normalnie".
Na kursach uczę, żeby facet nie przynosił na początku kwiatów, nie zabierał dziewczyny do drogiej restauracji, nie robił za jej taksówkarza. To nie jest męskie. To jest pewna forma manipulacji. Bo ten facet nie chce zdobyć kobiety dzięki swoim zaletom, tylko chce ją przekupić prezentami drogimi.

A ja mu mówię: Poznaj najpierw tę dziewczynę. Dlaczego masz na nią wydać tysiąc złotych, kiedy znasz ją dopiero pięć minut. Nie robisz tego przecież dla swoich znajomych, których znasz dziesięć lat. Widocznie chcesz coś zamaskować. Nadrobić kasą. Będziesz w związku kupuj kwiaty, urządzaj romantyczne kolacje, przynoś prezenty. Dlatego, że chcesz docenić to, jaka jest a nie dlatego, że chcesz dobrać się do jej majtek.
Ciężko mi się z tym nie zgodzić, tylko co z tego, skoro dla pana Króla to jest dowód, że...
Tu chodzi raczej o pokazanie facetom, że kobiety myślą inaczej, niż my - faceci. Mamy inne mózgi.
Czyli gdyby kobieta facetowi przynosiła prezenty, kupowała kwiaty i zabierała go do drogiej restauracji to by na niego świetnie działało, tak? Bo męskie mózgi są inne i lubią dostawać prezenty od osoby znanej pięć minut?
Tu nie chodzi o to, żeby facet manipulował, tylko zrozumiał jak myślą kobiety. Żeby zaczął mówić jej językiem. Jeśli mężczyzna próbuje rozmawiać z kobietą jak ze swoim kumplem, to nie trafi do niej.
Ale to nie dowodzi, że kobiety mają inne mózgi, tylko tego, że inaczej rozmawia się z obcą osobą, którą chcemy lepiej poznać, a inaczej z kumplem. Wydaje mi się, że nie rozumieją tego tylko socjopaci.
Dajesz stuprocentowe gwarancje na zdobycie kobiety. Ale tym samym sprowadzasz nas kobiety do jednego mianownika. Wrzucasz do jednego wora. To pokazuje, że albo my kobiety jesteśmy głupie, albo ty myślisz, że my jesteśmy głupie.

To samo można by powiedzieć o całej psychologii, że to jest wrzucanie całej ludzkości do jednego wora i że ludzie są głupi. Chodzi o główne zasady relacji międzyludzkich, relacji z płcią przeciwną.
Tym razem to pani dziennikarka się pomyliła. Pan Król nie daje gwarancji, że szkolony zdobędzie KONKRETNĄ kobietę. Daje gwarancję, że zdobędzie JAKĄŚ. Podejdzie do pięćdziesięciu i zdobędzie pięć numerów. Szkoda, że ani pan Król, ani panowie szkoleni nie zastanawiają się, czy przypadkiem te pięć dziewczyn, które im dało numery nie mają jakichś cech wspólnych, a jeśli tak, to jakie.
A geje?

Nie pracowałem z gejami.

A podjąłbyś się?

Myślę, że nie. Nie interesuje mnie ta tematyka. Tak jak powiedziałem wszystko, co robię musi mnie interesować.

Ale to też jest psychologia związków.

Ale mnie nie interesuje psychologia. Mnie interesują relacje damsko-męskie.
Niechęć do pracowania z gejami bierze się z seksizmu pana Króla, który uważa, że kobiety mają inne mózgi. A zdziwiłby się może, gdyby spróbował.
Zawsze było tak, że to mężczyzna był głową rodziny. Mam przyjaciółki, które mają, jak to się mówi jaja. Mają umysłowe jaja większe niż większość facetów, których znam. I one sa samotne. Bo wszyscy faceci są dla nich mięczakami. Takie dziewczyny muszą znaleźć sobie faceta, który jednak będzie miał silniejszy charakter niż one. Że będzie mógł je prowadzić.
I żeby w mordę dawał regularnie, to się laska zaraz ugrzeczni.
Czyli jaka jest rola kobiety w rodzinie?

Kobieta, która jest u boku mężczyzny.
O! I jest płcią, która ma szczególnie uprzywilejowaną pozycję!
Jesteśmy słabą płcią?

Fizycznie tak. Większość mężczyzn jest silniejszych od większości kobiet i tak to wymyśliła natura. To facet polował i zdobywał mięso. A kobieta siedziała w domu i zajmowała się kolejnymi dziećmi. Nie wiem czy wiesz, ale kobieta to kilkadziesiąt tysięcy lat temu miała okres tylko dwadzieścia - trzydzieści razy w życiu, bo resztę czasu była w ciąży. Dlatego faceci wyrośli wielcy i silni, a kobiety są mniejsze i delikatne.
A to ma niesamowicie dużo wspólnego ze światem, w którym żyjemy dzisiaj, w którym siła fizyczna jest niezwykle na co dzień potrzebna do sprawowania władzy i pracy w dowolnym zawodzie płatnym powyżej średniej krajowej.
A co myślisz o parytetach?

Myślę, że są bez sensu.
To mnie zupełnie nie zaskoczyło.
Faceci zajmują wyższe stanowiska. Dlaczego? Bo kobiet nie ciągnie w tę stronę. W polityce, nie ma tylu kobiet. Z tego samego powodu.

Nie zgadzam się z tobą. Nie ma równych szans.

Znam trochę ludzi i to faceci interesują się polityką. Żadna moja przyjaciółka nie interesuje się polityką. One mają swoje tematy. Czemu w Polsce kobiety nie grają w piłkę nożną? Czemu nie pracują w kopalniach? Bo ich nie ciągnie.
Temu, robaczku:



W firmie nie można narzucić, że będzie 30 dyrektorów mężczyzn i 30 dyrektorów kobiet. To wprowadza sztuczne zależności.
Za to 59 dyrektorów mężczyzn wprowadza zajebiście naturalne zależności.
Mówisz, że facet powinien się myć, powinien trzymać szeroko nogi, żeby pokazać kobiecie, że ma duże jaja...

Faceci jak wychodzą w swoim gronie, to tak właśnie gadają. Ja trafiam do ludzi dzięki tej prostocie, dzięki temu, że wykładam kawę na ławę. Mówię im, że mają się umyć. Dlaczego? Bo nikt inny im tego nie powie. Bo część moich znajomych śmierdziała. Wróg ci tego nie powie. Wszyscy będą się z ciebie śmiać. Powie ci to jedynie przyjaciel. Dlatego mówię tym facetom wprost: Zachowaj higienę!
Przyznam, znowu pan Król zaskakuje mnie pozytywnie -- mi by nie przyszło coś takiego do głowy, a on niby metroseksualnych nie lubi, a tu proszę, każe się myć. Niesamowite.
Czy myślisz, że kobietami w wyborze partnera kieruje tylko to, co ma między nogami?

Nie, tu chodzi tylko o sposób siedzenia.
No tak, sam bym nie spojrzał na faceta, który siedzi niewłaściwie, to jest cecha kompletnie dyskryminująca w związku.
To był tekst dotyczący gry wstępnej. Facetowi wystarczy dwie minuty, żeby osiągnąć orgazm. Natomiast kobiecie potrzeba 25 minut. A faceci o tym nie wiedzą. Na filmie to wygląda fajnie. Zaczynają się pieścić. Potem jest reklama, a po reklamie leżą zadowoleni obok siebie. Muszę powiedzieć facetowi, żeby nie traktował dziewczyny jak ręki - skupił się na grze wstępnej.
Ach, a już się bałem, że nie dowiemy się, jak wyglądają zaawansowane techniki seksualne. :)
Mówię rzeczy, które są uniwersalne. Mówię, idź przez życie z podniesioną głową. Pokaż, że masz w życiu cel. To są proste reguły. [...] Wszystkie rzeczy mają zastosowanie nie tylko w komunikacji męsko damskiej.
I to mimo, że kobiety mają inne mózgi! ESCANDALO
To mu pomoże w wielu innych aspektach życia. Dogada się z kanarem, wściekłą panią na poczcie, a nawet być może naprawi relacje z matką.
Oczywiście wyłącznie z kanarem-heteroseksualną kobietą, z uwagi na inność mózgu...

Trochę się natrząsam z pana Króla, trochę podziwiam, bo trzeba mieć wielki tupet i pewność siebie, żeby z takiej bucery zrobić wielki biznes i wcisnąć ludziom, że trzeba się tego uczyć na szkoleniach. Niewątpliwie łatwiej jest zagadać do 50 dziewczyn po kolei, jeśli na głowie mamy wkurzonego pana Króla, a w kieszeni o, bo ja wiem, 2000 zł mniej i wiemy, że jeśli nie zagadamy, to kasa będzie stracona; a jeśli już zagadamy do 50 dziewczyn, to z 51 pójdzie nam o wiele łatwiej. Niewątpliwie większe szanse na sukces mamy, jeśli się uśmiechamy, myjemy (choć za dużo tych metroseksualistów inwestujących w mydło...). Poza tym, uprzedmiotowianie kobiet również jest techniką psychologiczną -- trudniej nam się przemóc i zaczepić piękną istotę ludzką, którą postrzegamy jako równą nam lub postawioną od nas wyżej, o wiele łatwiej zaczepić estetyczne pudło z innym mózgiem, którego zadaniem jest wiernie stać u naszego boku i nie interesować się polityką.

A co by powiedziało na temat tego wywiadu 45 zaczepionych kobiet, które mimo właściwego kąta siedzenia, umytych jaj i trzymania na dystans zamiast prawienia komplementów kazały artyście podrywu spadać na bambus? Może by powiedziało dużo ciekawych rzeczy -- na przykład, że jednak nie wszystkie mają identyczne mózgi, że nie na każdą działają dokładnie te same zagrywki, że niektóre nie lubią być traktowane przedmiotowo. Ale co pana Króla obchodzi, co takie inne mózgi sobie myślą? I tak by nie zrozumiał.
środa, 04 stycznia 2012, navaira

Polecane wpisy

  • Heteroseksualista o heteroseksualistach

    Dzisiaj gości u nas ekspert ds. biologii człowieka, profesor Bogusław Pawłowski, żonaty. (Sprawdziłem, żeby się upewnić, czy NA PEWNO hetero -- i przy okazji tr

  • Podrażniona pani profesor

    (Obrazek: http://niebedzieteleranka.wordpress.com/2012/08/13/o-tym-ze-gdy-juz-umrzesz-gej-skradnie-ci-trumne/ ) Pani profesor Pawłowicz, była kandydatka PiS do

  • Kochane Logo!

    Dziękuję!Ileż to ja się naczekałem na materiał do złośliwej i podłej notki, w której mógłbym mylnie zinterpretować intencje autora, przyczepić się do błędnie po

Komentarze
2012/01/04 11:35:21
Dziękuję bardzo za glanowanie buca. Dzięki temu mogę poświęcić czas na przyjemniejsze rzeczy (np. na oglądanie wszystkich filmów o Richardzie Sharpe).

Z wyjątkiem piątkowych popołudni i sobotnich poranków jestem zdecydowanie onym. W pozostałych okresach jestem honorową oną na aerobiku.
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2012/01/04 12:48:48
Ale ja zachodzę w głowę, na czym polegają ich szkolenia dla kobiet?? Są seksistowskie w drugą stronę?
-
navaira
2012/01/04 12:54:55
@anuszka Też się zastanawiałem i tak mi wychodzi -- masz być grzeczna, dać się prowadzić mężczyźnie, broń Istoto nie zdradzać, jeśli masz poglądy polityczne albo jakieś ambicje, etc.
-
2012/01/04 13:32:34
Dziękuje za pozytywną dawkę tekstu wczesnym popołudniem, tego mi było trzeba a dziś moje urodziny! :)
-
moscamat
2012/01/04 13:37:21
na tych kursach dla kobiet pewnie mówią też, żeby dawać swój numer każdemu facetowi, który o to poprosi. Ja mam umysłowe jaja i jak w barze podchodzi do mnie i koleżanki facet zaczynając rozmowę od: "hej dziewczyny, wy też jesteście z Castoramy?" to raczej wybuchniemy śmiechem niż rzucimy się rozdawać numery.

a co do:
"Znam trochę ludzi i to faceci interesują się polityką. Żadna moja przyjaciółka nie interesuje się polityką. One mają swoje tematy."
to zapraszam Pana do obserwacji parytetów chociażby na pierwszym lepszym wydziale nauk politycznych.
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2012/01/04 15:17:47
Poza tym, uprzedmiotowianie kobiet również jest techniką psychologiczną -- trudniej nam się przemóc i zaczepić piękną istotę ludzką, którą postrzegamy jako równą nam lub postawioną od nas wyżej, o wiele łatwiej zaczepić estetyczne pudło z innym mózgiem, którego zadaniem jest wiernie stać u naszego boku i nie interesować się polityką. [/a]

A, przypomniałam sobie, z czym mi się to kojarzy!
"Pan raczy żartować, panie Feynman", czyli jak fizyk-noblista nauczył się podrywać dziewczęta:
geekfeminism.org/2011/01/05/feynman-you-just-ask-them-pua/

Z tym, że tam sprawa jest jeszcze bardziej zakręcona, bo rzeczywiście brak szacunku do kobiet wpłynął pozytywnie na jego śmiałość, ale z drugiej strony ten brak szacunku polegać miał na... niekupowaniu od kobiety świadczeń seksualnych w zamian za drinka etc. :-) Czyli tak jak u naszego bohatera, trzymaj babę na dystans i nie kupuj jej kwiatków.
-
2012/01/04 15:24:30
"trudniej nam się przemóc i zaczepić piękną istotę ludzką, którą postrzegamy jako równą nam lub postawioną od nas wyżej, o wiele łatwiej zaczepić estetyczne pudło z innym mózgiem, którego zadaniem jest wiernie stać u naszego boku i nie interesować się polityką."
WOW to chyba wszytko na temat. Czemu tak trudno mężczyznom spostrzegać kobiety tak jak Ty to robisz? Czy dopiero jak odjąć pożądanie i atrybuty seksualności to wychyla się nasza osobowość i podmiotowość? Ciekawe? W każdym razie blog uwielbiam!!!
-
2012/01/04 16:14:01
Jak miło, żeś obtłukł Mistrza Podrywu po jego pustym miejscu na logikę i empatię. Należało się chłoptysiowi.
Trochę mniej na temat. Jeee! Czyli wreszcie robię coś prawidłowo w związku! Swojemu związkowemu mężczyźnie kupuję drogie prezenty i wywlekam do knajpek, gdzie niekiedy stawiam. Czy to znaczy, że mam taki sam mózg?
Jeszcze bardziej nie na temat, czyli odpowiedź na pytanie w poprzednim wątku: Nie, ale za to regularnie śledzę "Scandinavia nad the World" rysowane przez Humon. Ona też ma rozumne podejście do pci tych samych i przeciwnych. Tam uosobienie Finlandii rzuca tymże mięsem. A to tak smacznie brzmi - perkele!
-
2012/01/04 19:07:53
"Nie wiem czy wiesz, ale kobieta to kilkadziesiąt tysięcy lat temu miała okres tylko dwadzieścia - trzydzieści razy w życiu, bo resztę czasu była w ciąży. Dlatego faceci wyrośli wielcy i silni, a kobiety są mniejsze i delikatne."

Przy kilkunastu przeżytych porodach, ciągłym tachaniu kolejnych małych dzieci i ogarnianiu większej gromadki delikatność jest faktycznie cechą niezbędną i jak najbardziej "adaptacyjną".
Tja.
-
2012/01/04 19:08:33
Że dodam jeszcze: "oczywistą i łatwą do zdefiniowania".
-
navaira
2012/01/04 22:41:04
@alekso-andros O tak, kiedy moja babcia opowiadała mi o tym, jak dziadek siedział w pracy jako portier, a ona nosiła z piwnicy węgiel w wiadrze z dzieckiem na ręku (babcia na ręku, nie wiadro), to oczyma duszy widzę małą i delikatną istotkę :>

@ija_ijewna Muszę się koniecznie zainteresować! A tutaj link dla Ciebie: www.regretsy.com/2011/08/27/perkele/
-
2012/01/04 22:47:01
A widziałam wywiad z nim na żywo, oblech, to zawadiackie siedzonko, to chomątko na szyi, ten kapelutek...
Ja chcę powiedzieć, że w wieku 19 lat zakończyłam poważny związek. Ponad 4-letni. Serio.
-
2012/01/05 02:36:31
Trochę nie rozumiem, skoro wszystkie kobiety mają takie same mózgi, to czemu na 50 zaczepionych dostaje się 5, a nie 50, numerów?
-
2012/01/05 09:27:17
Bo to tak naprawdę nie są kobiety, tylko feministki albo wręcz lesbijki.
-
2012/01/05 10:02:43
"Mówi się im, że muszą pracować, że muszą robić karierę, że muszą ubierać się i zachowywać, się jak facet. Być twarde. Być męskie, nie okazywać uczuć."

A mnie się zdawało do tej pory, że jeść trzeba i praca to konieczność życiowa a nie element lajfstajlu, czy przebierania się za faceta... To moje wieczne naiwniactwo zaczyna mnie denerwować :D
-
2012/01/05 11:43:58
Już tu chyba kiedyś wspominałem: byłbym idealnym klientem p. Króla, gdyby nie moja alergia na osobników, którzy chcą mnie orżnąć na kasę i umiejętność wydestylowania istoty rzeczy z materiałów jemu podobnych udostępnionych online.

Dla jego grupy klienteli są zasadniczo dwa wyjścia:
* ciężko pracuj nad sobą, cierpliwie znoś niepowodzenia, nie wolno ci przy tym ani trochę pisnąć, bo dostaniesz łatkę frustrata. Jak będziesz miał przy tym trochę szczęscia, kiedyś ci się uda; albo nie.
* opanuj trochę trików, zamaskuj własne wady odrobiną bezczelności, i zagraj w ruletkę, prawo wielkich liczb ci gwarantuje, że w skończonym czasie się uda.

Ta druga oferta jest łatwiejsza i kusząca niczym ciemna strona mocy, więc jej ulegają; przestaną ulegać dopiero wtedy, jak już się doczekamy idealnego społeczeństwa bez seksizmu, gdzie prymitywne strategie pana Króla będą przeszkadzać, a nie pomagać.

Y.
-
2012/01/05 12:36:30
A ja jak zobaczyłam temat, to miałam nadzieję na Admina Gracjanka :(

A odpowiedni kąt siedzenia kojarzy mi się z ahrtystycznym rozkrokiem który zwykle nazywam "wietrzeniem zagrzybionych jajków". Absolutnie niepociągające.
-
2012/01/05 13:40:43
@nowokaina
Przez ciebie oplułom monitor. W pracy. Ludzie się na mnie dziwnie patrzą, bo generalnie jestem ponurą istotą.

#artyscipodrywu
Czy tylko mnie się wydaje, że chodzenie po galerii handlowej i wyłudzanie telefonu od panienek (czy facetów, whatever) jest jakieś takie... i to bez względu na to, czy robimy to hobbystycznie czy na kursie za dwa patyki?
Bytw, smutne jest w takich bucach, że przeplatają swoją bucerę całkiem sensownymi radami. A ludzie, zwłaszcza ci mniej lotni intelektualnie (ale nie tylko) przyjmują informacje pakietowo. Czyli po spotkaniu z panem króhlem pohdrywu albo łykną cały ten shit razem z sensownymi radami, albo odrzucą sensowne rady bo im się shit nie spodoba. Szkoda mi i jednych i drugich... Muszę zrobić coś z sobą, łapanie empatii #po30 jest złym pomysłem.
-
zivilist
2012/01/05 21:02:19
Dawno nie słyszałem/czytałem słowa "ciućmok". Bardzo ładne i treściwe jest.
-
2012/01/05 23:27:44
Już wiem, z czym mi się kojarzy pozycja w rozkroku!

i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/01/6c84a22b1938ce1a0f1a460d8d413051.jpg?1325719801
-
2012/01/06 03:07:11
Do tej pory wszystkie notki na tym blogu wywoływały u mnie salwy śmiechu i lekkie zdziwienie, że istnieją na świecie tacy ludzie, jak cytowani tutaj. A dzisiaj się jakoś zasmuciłam. Może dlatego, że na takich "królów podrywów" nieintencjonalnie czasami wpadam w życiu i trudniej mi pocieszyć się, że to tylko takie "wirtualne" odjazdy. Ale na szczęście, zdjęcie nowokainy przywróciło równowagę :D
-
navaira
2012/01/06 15:12:05
@nowokaina Dziękuję Ci zarówno za obrazek, jak i opis ahrtystycznego rozkhroku, obie te rzeczy długo pozostaną w mojej głowie...

@yzek @chakravant No właśnie -- bo to nie jest tak, że oni sadzą WYŁĄCZNIE bzdury. Wiele z tych rzeczy ma sens, lub działa zwyczajnie z uwagi na prawo wielkich liczb :) Nie trawię tylko seksizmu, podlewania tego sosem Wielkiej Tajnej Wiedzy i używania zagrywek psychologicznych celem uprzedmiotowienia tej kobiety, którą się próbuje poderwać. Pan Król jest nieco mniej obrzydliwy niż admin Gracjanek, bo przynajmniej udaje, że ma cel wykraczający poza "pukanie lachonów", ale za to jakże uroczo wygląda w swojej apaszce.
-
2012/01/06 15:24:56
@navaira - wczoraj jeszcze powiedziałabym, że pan Król w zasadzie nie jest tragiczny, ale to dlatego, że w tramwaju spotkałam Gracjana Roztockiego (brrr...) i mi się skala rozszerzyła. Dzisiaj jak na niego patrzę, to się go boję...
-
2012/01/06 17:27:46
@siqlle @navaira
mnie ten tekst również zasmucił (i to też nie jest normalna moja reakcja na nową notkę na tym blogasku), ale właśnie dlatego, że pan król miesza seksistowskie brednie z prostymi i słusznymi tekstami, których - wydawało by się - nikt już nie potrzebuje

bardzo brakuje tych tekstów serwowanych ot tak, na co dzień, przez nie buców i bez tego opakowania
-
2012/01/06 22:32:37
Jakiś dobry ten tydzień jest. Sherlock wyszedł, kolokwium zaliczyłam, na moich ulubionych blogaskach nowe nocie.
Pana Króla czytałam i jest jak na PUA mało zabawny i nawet mało frustrujący. Ale komentarz do artykułu wspaniały. :)

Ja za to ostatnio znalazłam nowego puasowego bloga należącego równocześnie do kategorii "lubię obce słówka, jestem bardzo mądry". Zawiera między innymi analizę osobowości kobiet za pomocą oceny sylwetki (a zarazem podział kobiet na cycate, wiotkie oraz tłuste od obżarstwa, których psychiki nie można przez to przewidzieć).
Jeśli kobieta ma typ sylwetki z przewagą estrogenu, zazwyczaj ma duże piersi, zarysowaną sylwetkę na udach i biodrach z tendencją do przybierania na wadze. Taka kobieta ma raczej łagodne usposobienie, ma dość często ochotę na seks, jednak orgazmy są niewspółmiernie słabsze. Jeśli typ sylwetki z przewagą progesteronu, ma zazwyczaj szczupłą sylwetkę, mały biust i węższe biodra. Taka kobieta ma bardziej "falujące" libido, miewa momentami bardzo silną ochotę na przeżywanie wielkich uniesień, ale również często bywają i okresy posuchy." (O tłustych jest dalej, jak komuś się chce czytać, to odsyłam tu: www.menshealth.pl/forum/blog/borys/index.php).
-
2012/01/07 10:54:23
@leni_stwo
Już na wstępie zatkało mnie z wrażenia... Idę se poczytać.
Jako "estrogenową sylwetkę" o zdecydowanie niełagodnym usposobieniu i ogólnym braku estrogenu w mózgu bardzo mnie to zainteresowało:)

O rety!
"inteligentna (lub mądra) kobieta to prawdziwy skarb, bo gdy uroda przeminie, ten ważny pierwiastek pozostaje. Zamiast ględzić bez zastanowienia co ślina przyniesie na język, mówi ważąc słowa - to niebywale obniża nasz poziom stresu i poirytowania w przyszłości, a tym samym wydłuża nam średnią życia i nie musimy się z taką namiętnością oddawać majsterkowaniu czy realizowaniu zainteresowań sportowych w TV.. w upragnionej ciszy. Jeśli może być większy skarb od takiej kobiety to ta, która udaje, że jej inteligencja jest co najwyżej równa Twojej i nie wchodzi na ego, inaczej staje się to bombą z opóźnionym zapłonem."
-
2012/01/08 00:53:48
A znalazłaś "(sick!)"? :D
-
2012/01/08 12:16:44
A znalazłem, masakra, to naprrrawdę jest sick! :):):):)
-
2012/01/08 17:40:30
Łatwo się natrząsać z pana Króla i jeszcze bardziej karykaturalnych PUArtystów; ale naiwne rybki łowią w morzu seksizmu naszego powszedniego, który nawet większość nie zauważa (i nie nazywa po imieniu) traktując jako rzecz oczywistą, że ON: zdobywca, ONA: zdobycz.

-
2012/01/09 15:50:46
"Bardzo łatwo, całą wiedzę opieramy na psychologii ewolucyjnej, czyli na tym, jakie są różnice między kobietą i mężczyzną." Znaczy eee: Ja Tarzan ty Jane ?
-
2012/01/10 09:39:41
A takie cudo trafiło dziś na główną stronę Onetu: spokofrancisco.blog.onet.pl/Wlochate-nogi-kobiet,2,ID445204941,n
Navairo, proszę Cię tak, jak się zwykło wołać na turniejach tanecznych przed paso doble - zabij! Zabij śmiechem.
-
2012/01/11 01:09:20
Ijo - fascynujący artykuł, frapuje mnie zwłaszcza ukryty dla mnie sens podjęcia przez motorniczego próby ucieczki przed osobami siedzącymi w tym samym pojeździe, przeczuwam klęskę. O deficycie w okolicy członków królewskiego rodu generujących konieczność rozbierania się na ich widok nie wspominając. Generalnie takich królewiąt nie ma teraz chyba zbyt wiele na świecie? Muszą być skrępowani, kiedy pojawiają się gdzies i tłum kobiet zaczyna rozbierać się demonstrując niechęc do depilacji, współczuję szczerze.

Navairo, podpisuję się pod prośbą Iji, mam nadzieję, że się skusisz i napiszesz.
-
2012/01/11 20:09:04
w ramach podrzucana linków spoleczenstwo.newsweek.pl/ksiaze-swietopelk--czyli-miecz-na-masturbacje,37567,1,1.html
-
2012/01/12 11:55:25
No piękna rzecz ija, ale krótka taka:)
To ja też:
film.onet.pl/wiadomosci/publikacje/artykuly/zelazna-dama-chwiejnych-kawalerow,1,4990196,wiadomosc.html

na zachętę:
Co z natury postępowych i liberalnych gejów może pociągać w starszej pani uosabiającej twardy konserwatyzm? Postać mocnej matki. Zbyt mocna matka skrzywdziła niejednego syna wypaczając mu życie erotyczne. Zdominowała słabego ojca, który w rezultacie nie potrafił nauczyć potomka, jak trzeba być mężczyzną, żeby płodzić i walczyć. Ale pomimo szkód psychicznych wyrządzonych synom, postać mocnej matki fascynuje ich pomieszaniem płci: męskiej psychiki ukrytej w kobiecym ciele. I usprawiedliwia sytuację odwrotną: kobiece ciągoty w ciele męskim.

Aha, to wciąż ja, Al(ekso i tak dalej).
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2012/01/15 16:17:18
Podsyłam temat do obrobienia na blogu:
www.wykop.pl/link/1004937/jak-poderwac-dziewczyne-swoich-marzen/
Filmik + filozoficzne komentarze polskiej młodzieży.
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2012/01/16 10:52:12
A może to?
www.youtube.com/watch?v=cwV5xYDe74k
Chodzi nie tyle o film, co o jego polski tytuł i filozoficzne komentarze polskiej młodzieży.
-
navaira
2012/01/16 23:08:10
Dziękuję za wszystkie tematy, w wolnej chwili się im przyjrzę i któryś zdewastuję :)
-
2012/01/23 23:32:14
www.szansaspotkania.pl/index.php?pageid=12620

Musicie, musicie koniecznie wszyscy to przeczytać! Tam jest o byciu na haju pod wpływem wody :D
-
2012/02/02 20:09:43
A, 8jola8, piękności:)
-
2012/02/02 22:12:37
Cała strona cudowna. Ale nie wiem czy niniejsza gradacja nie jest jeszcze lepsza od wodnego haju:
www.szansaspotkania.pl/index.php?page=gradaAcja_grzechow_seksualnych
-
2012/02/11 17:05:29
leni_stwo
2012/01/06 22:32:37
Ja za to ostatnio znalazłam nowego puasowego bloga należącego równocześnie do kategorii "lubię obce słówka, jestem bardzo mądry". Zawiera między innymi analizę osobowości kobiet


Witam. Z tematyką "pua" nie mam nic wspólnego. Mało książek Pani czyta, to i słownictwo ubogie, dlatego co niektóre słowa mogą sprawiać trudność, sam mój styl nie jest specjalnie wysublimowany. Niemniej dziękuję za krytyczne wyróżnienie mojego bloga.

Zawiera między innymi analizę osobowości kobiet za pomocą oceny sylwetki (a zarazem podział kobiet na cycate, wiotkie oraz tłuste od obżarstwa, których psychiki nie można przez to przewidzieć).

Jak na ironię opis seksualności kobiet na podstawie sylwetki to parafraza jednego z artykułów napisanych przez kobietę :)

alekso-andros
2012/01/07 10:54:23
@leni_stwo
Już na wstępie zatkało mnie z wrażenia...


Mój blog jest naszpikowany ironią, wystarczy przejrzeć wiecej niż jeden akapit. Wyrywanie słów z kontekstu i opiniowanie tego rodzaju nie świadczy dobrze o Pani inteligencji.. Proszę przyjrzeć się komentarzom kobiet na moim blogu.
-
2012/02/12 23:51:40
@borysmh
Aś, naszpikował... faktycznie. Może coś źle zrobiłeś, sprawdź, tak się to robi:

Szpikowanie mięsa. Mięsa chude i mało soczyste szpikuje się schłodzoną, pokrojoną w słupki słoniną. Można to robić na dwa sposoby. Pierwszy z nich polega na zrobieniu niewielkich nacięć, w które należy włożyć kawałki słoniny. W drugim wykorzystujemy specjalną igłę do szpikowania. Kawałki słoniny powinny wystawać poza mięso 2-4 mm z obu stron.
więcej tu:
www.niam.pl/pl/artykul/21-przygotowanie_miesa_do_obrobki_cieplnej

Albo może weź całą stronę w znacznik <ironia>, to każdy będzie wiedział i się nie pomyli (sick!). A i właśnie, za dużo książek czytam, niektóre słowa w Twoim wykonaniu sprawiają mi trudność.

-
2012/02/17 14:44:44
allek.in.all
2012/02/12 23:51:40
@borysmh
Aś, naszpikował... faktycznie. Może coś źle zrobiłeś, sprawdź, tak się to robi:

Szpikowanie mięsa. Mięsa chude i mało soczyste szpikuje się schłodzoną, pokrojoną w słupki słoniną. Można to robić na dwa sposoby. Pierwszy z nich polega na zrobieniu niewielkich nacięć, w które należy włożyć kawałki słoniny. W drugim wykorzystujemy specjalną igłę do szpikowania. Kawałki słoniny powinny wystawać poza mięso 2-4 mm z obu stron.
więcej tu:
www.niam.pl/pl/artykul/21-przygotowanie_miesa_do_obrobki_cieplnej


naszpikować
1. włożyć w mięso kawałki słoniny
2. umieścić w wypowiedzi, tekście itp. dużo cytatów, informacji, obcych słów
3. dostarczyć komuś czegoś w dużej ilości
(źródło: Słownik języka polskiego PWN)


Albo może weź całą stronę w znacznik <ironia>, to każdy będzie wiedział i się nie pomyli (sick!). A i właśnie, za dużo książek czytam, niektóre słowa w Twoim wykonaniu sprawiają mi trudność.

Raczej za mało książek...
Nie ma musu wstawiania znaczników, bo i tak będą zbędne dla kogoś, kto wyrywa słowa z kontekstu i sam dorabia swoją teorię.. Obsmarować kogoś jest łatwo, prawda ? Ale liczyć się z konsekwencjami swoich słów to już nie bardzo.
-
2012/02/17 21:18:31
Liczę się, liczę (sick!), spoko wodza:)
-
akfa2012
2012/03/12 15:31:25
Dziękuję, uśmiałam się, co już mnie nie dziwi na tym blogu:)

Z początku moja szala przeważała się w stronę Caveman, ale ostatecznie stanęło na Idiota. I tylko boli mnie, że on najprawdopodobniej niezachwianie wierzy, we wszystko co wmawia innym :D

"Mówi się im, że muszą pracować, że muszą robić karierę, że muszą ubierać się i zachowywać, się jak facet. Być twarde. Być męskie, nie okazywać uczuć."
- Przepraszam, ale MUSZĘ to ja oddychać! O!

I też oplułam laptopa ze śmiechu. Teraz MUSZĘ czytać po kryjomu, bo się na mnie w domu wszyscy dziwnie patrzą :P

Cheers