Ciekawe i dziwne opowieści z życia heteroseksualnych Polaków. Poznaj ich zwyczaje godowe, problemy oraz zabawne historyjki!
Blog > Komentarze do wpisu
Podrażniona pani profesor

(Obrazek: http://niebedzieteleranka.wordpress.com/2012/08/13/o-tym-ze-gdy-juz-umrzesz-gej-skradnie-ci-trumne/ )

Pani profesor Pawłowicz, była kandydatka PiS do Trybunału Konstytucyjnego, zgłosiła swoje uwagi do ustawy posła Żalka o związkach rejestrowanych. Chciałbym zgłosić swoje uwagi do uwag pani profesor. (Zwykle pisałbym "pani profesory", ale nie chcę, żeby prof. Pawłowicz się obraziła.)
Platforma dlatego wychodzi z takim projektem, bo z jednej strony (dzięki Bogu!)
Nie dzięki Bogu, tylko dzięki hipokryzji -- ta ważna cecha pozwala głosować przeciw projektom, których nawet się nie czytało...
...przyczyniła się do odrzucenia projektów SLD i Ruchu Palikota, ale z drugiej strony – być może przestraszyła się słupków, bo lewackie środowiska „mają” media, i przed zapowiadanymi jesiennymi protestami chce się tym kręgom przypodobać. Ale to ciężkie naruszenie Konstytucji i zasady ustrojowej jaką jest małżeństwo - mówi w rozmowie z portalem Fronda.pl prof. Krystyna Pawłowicz.
Zasada ustrojowa kojarzy mi się z płynem ustrojowym, ale wiecie, tym gejom to wszystko się tak kojarzy.
Projekt posła Jacka Żalka nie ma sensu o tyle, o ile niewiele różni się od projektów, które wcześniej składał Ruch Palikota i SLD. W projekcie Żalka usunięto te najbardziej drażniące przywileje, na przykład dotyczące ulg podatkowych czy wspólnych odpisów.
Jeśli pani profesor pod wpływem "przywilejów" robią się podrażnienia, to polecam zasypkę dla niemowląt...
Jednak nadal znajdują się w nim propozycje nie do przyjęcia, na przykład o prawie do pochówku czy ustawowym dziedziczeniu
Prawo do pochówku to w ogóle jest skandal. Osoby niezamężne powinno się porzucać w rynsztoku, gdy już zejdą (na AIDS, rzecz jasna).
Taka konstrukcja jest jednak sprzeczna z art. 18 Konstytucji, który mówi, że Rzeczpospolita chroni małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.
Małżeństwo, pochówek i dziedziczenie jako związek kobiety i mężczyzny...
To oznacza, że ochronie prawnej podlega tylko małżeństwo zawarte pomiędzy kobietą i mężczyzną, które ma na celu prokreację.
To niezwykłe, a w którym miejscu tego zdania widzi pani profesor wyrazy "tylko" oraz "prokreacja" i czy w wieku lat 60 -- akurat tyle pani profesor stuknęło w kwietniu, gratulować dobrego zdrowia -- nie należałoby małżeństwa pani profesor anulować, gdyż nie może już posłużyć prokreacji?
Państwo nie może jednocześnie udzielać ochrony prawnej, czyli przewidywać jakichkolwiek przywilejów i ulg konstrukcjom prawnym, które mają obniżyć atrakcyjność małżeństwa.
A w jaki sposób konkretnie obniża się atrakcyjność małżeństwa za pomocą pozwolenia związkowi rejestrowanemu na pochówek partnera lub partnerki?
[...] w projekcie Żalka nie ma nic o ulgach podatkowych, ale skoro przyzwala on na związki paramałżeńskie, to najpewniej wkrótce ktoś zacznie domagać się tego przywileju i zostanie on przywrócony.
Nie ma tam też nic o pociągach wąskotorowych, ale skoro przyzwala on na związki paramałżeńskie...
Ten projekt wyraża interesy osób, które mają nieuporządkowane emocje seksualne, namiętności.
Pani profesor, to się nazywa "projekcja".
To jedyne kryterium, na podstawie którego żądają oni przywilejów.
No bo jeśli para homoseksualna jest razem przez 20 lat, to jedynym powodem trwania ich związku jest rzecz jasna nadmiar emocji seksualnych.
Jeśli państwo już miałoby komuś takie przywileje przyznawać, to najwyżej osobom, które opiekują się rodzicami czy rodzeństwem. Jakim prawem związki homoseksualne miałyby mieć przywileje np. przy pochówkach?!
PRZYWILEJE PRZY POCHÓWKACH. 

PRZYWILEJE.
PRZY POCHÓWKACH.

Chciałbym, żebyście popatrzyli na to zdanie i zapamiętali je sobie, a przy następnym spotkaniu z panią profesor zapytali ją, czy po drodze na wywiad upadła na głowę.
Dlaczego osoby zupełnie obce, a nie te, które ze zmarłym łączyły więzy krwi?
Pani profesor, w Polsce kazirodztwo jest nielegalne i to akurat bardzo dobrze...
Na marginesie dodam, że młode osoby czasem podstępnie wchodzą w takie związki tylko po to, aby wejść w stan posiadania majątku swojego wybranka kosztem jego krewnych. Do podobnych wykroczeń dochodzi przy okazji dziedziczenia, czy pochówku.
Kradzieże trumien w związkach rejestrowanych to plaga we Francji i Holandii, tak tak owieczki moje i baranki.
Ten projekt to nic więcej, ponad sposób na obejście Konstytucji i wyłudzanie majątków. To nieuporządkowane, a co więcej osłabiające instytucję małżeństwa.
Nieuporządkowane to pani profesor ma może garnki w kuchni...
W projekcie Żalka samo założenie jest sprzeczne z Konstytucją. Państwo nie może jedną ręką konstytucyjnie popierać małżeństwa, a drugą – tworzyć instytucje, które będą to małżeństwo osłabiały.
Ja też uważam, że właściwym rozwiązaniem jest legalizacja małżeństw osób tej samej płci, ale rzecz jasna pani profesor nie to ma na myśli, tylko nieuporządkowane kradzieże trumien...
Jeśli ktoś będzie mógł mieć te same przywileje bez obowiązków, to nie będzie żadnej motywacji do zawierania związków małżeńskich!
Zaczynam mieć wrażenie, że te związki małżeńskie to jakiś koszmar, skoro tak trzeba do nich motywować...
Małżeństwo ma zamiar trwałości, a te wszystkie związki, gdyby miały zamiar trwałości (jak w przypadku konkubinatów) to już dawno byłyby zawarte!
Jak to miło wiedzieć wszystko o wszystkich i móc się wypowiadać w imieniu całej ludzkości :)
Jeśli chodzi o nieuporządkowane relacje homoseksualne, to państwo nie ma żadnego interesu w tym, by je chronić.
Ale państwo nie ma żadnego interesu w ogóle w chronieniu jakiegokolwiek typu związku, niezależnie od tego, czy w szafkach garnki stoją uszami w jedną stronę, czy w różne. Nie rozumiem tych zysków, jakie rzekomo PAŃSTWO ma z małżeństw jednopłciowych -- co najwyżej straty spowodowane wspólnym rozliczaniem się z podatków i preferencyjną stawką podatkową. Idąc tropem rozumowania pani profesor, należy zakazać zawierania małżeństw, anulować małżeństwa, w których kobieta przekroczyła 50 rok życia, a przed udzieleniem zgody na ślub przymusowo wykonywać testy płodności.
poniedziałek, 13 sierpnia 2012, navaira

Polecane wpisy

  • Cholerna nowokaina

    Ja chciałem tę notkę napisać!

  • Emo księdza Gowina

    Czasami sobie myślę, że formuła bloga kompletnie się wyczerpała. Ileż w końcu można się natrząsać z facetów, pytających na forum, czy heteroseksualista powinien

  • Bo laska maga...

    ...przelecieć się nie da, czyli zapraszam znowu jak najprędzej do nowokainy w szczytowej (hjehje) formie: Seks jako metoda przejmowania kontroli to prawie jak

Komentarze
2012/08/14 00:09:04
czy w wieku lat 60 -- akurat tyle pani profesor stuknęło w kwietniu, gratulować dobrego zdrowia -- nie należałoby małżeństwa pani profesor anulować, gdyż nie może już posłużyć prokreacji?

Pierw by musiała takie zawrzeć

"W licznych życiorysach Krystyny Pawłowicz nie ma jednak ani słowa o tym, czy sama ma rodzinę. Gdy postanawiam uściślić tę informację i dzwonię, odsyła mnie do swojego życiorysu. Tej informacji akurat nie ma. Czy pani ma dzieci? Nie odpowiada chłodno. Jestem osobą samotną. W głosie wojowniczki o rodzinę nie słychać zadziorności. Jakby nagle uszło z niej powietrze."
polska.newsweek.pl/karabin-maszynowy-pis--prof--krystyna-pawlowicz,94698,2,1.html
-
workingmum
2012/08/14 06:46:52
Z tym wspólnym pochówkiem w ogóle sprawa jest śliska. Wszak przyrzekamy "Póki śmierć nie rozłączy". I to jest właśnie ten moment, no nie?
-
2012/08/14 12:24:10
Zaraz, zaraz, czy pani "karabin" nie nawala w ogóle w chochoła? O ile pamiętam (p)oseł Żalek (to tak jak żal.pl tylko w nieistniejącej domenie .ek) jest też przeciwny "związkom partnerskim" i to z tych samych powodów, choć on akurat nie wpadł na to, że geje będą okradać rodziny z prawnie im się należących zwłok (które rodzina mogłaby np. spieniężyć na Ukrainie bo w Polsze to nielegalne). Dlatego zdaje się że Żalek wymyślił jeszcze większe kuriozum, czyli przywileje dla związków, których nie ma.

Co do korzyści, jakie państwo ma z rodziny, to faktycznie nie istnieją, poza produkcją dzieci, choć przy obecnym odsetku samotnych matek (plus przywilejach, jakie się takowym należą, co pani prorodzinna powinna też dostrzec, bo to wyraźnie niekonstytucyjne. Ba, o ile nie słyszałom o ludziach rozwodzących się z powodu promocji homoseksualizmu, to znam z widzenia przynajmniej jedną parę żyjącą na kończynę Felis Domesticus tylko po to, by "samotna matka" mogła skorzystać z owych przywilejów) ta koncepcja wydaje się mocno nietrafiona. Innymi słowy, wypierdzielić specjalną rolę małżeństwa z konstytucji, jestem czterema kopytami za.
-
navaira
2012/08/14 22:58:58
@rpyzel To mnie zastrzeliłeś :) Cóż, rozumiem teraz, skąd się bierze część podrażnień...

@chakravant Spadłem z krzesła przy spieniężaniu na Ukrainie, dziękuję Ci serdecznie!
-
2012/08/21 00:38:42
Och, Ray, jak Ty nic nie wiesz. Ja to chcę złapać męża tylko po to, żeby mieć przywileje przy pochówku. Tylko te przywileje sprawiają, że małżeństwo jest dla mnie atrakcyjne i nie zostałam jeszcze lesbijką. Jak lesbijki będą się mogły prawnie pochówkować, to ja od razu rzucam heteroseksualizm, bo małżeństwo będzie dla mnie totalnie nieatrakcyjne.
-
2012/08/24 10:55:51
Dobry jezu onaszpanie.
Włos mi się na głowie podnosi, choć mam krótki (tzw. fauxhawk.)
Ray, Autorze, dziękuję. Zaczynałam się już wstydzić swojego poglądu, iż osobnicy/czki
o z dupy wyjętych poglądach na tego typu kwestie sami cierpią na najostrzejsze "nieuporządkowanie namiętności". Wydawał mi się cośkolwiek prymitywny i uprzedzeniem tchnący, ten pogląd. Teraz widzę, iż niekoniecznie.

Pozdrawiam, Nina.