Ciekawe i dziwne opowieści z życia heteroseksualnych Polaków. Poznaj ich zwyczaje godowe, problemy oraz zabawne historyjki!
RSS
czwartek, 25 czerwca 2009
Romantyk pozna k*&wę, czyli ogłoszenia towarzyskie
palcepianisty piszą:

Witam wszystkie panie! moją skrytą fantazją jest masturbacja przy obserwującej mnie nieznajomej kobiecie. Nie chcę aby był to mechaniczny onanizm. Chcę abys widziała jak powoli narasta we mnie podniecenie. Jak przyspiesza mój oddech. Jak mój wzrok robi się coraz bardziej błędny. Aż w końcu zobaczysz i usłyszysz jak targaja mną dreszcze rozkoszy.

Ja już prawie widzę i słyszę, jak autorem targają dreszcze podczas pisania. Lewa ręka na blat biurka panie muzyk!

Oddam się temu zupełnie i myślę, że będziesz zadowolona.

No, to już myślę raczej dama powinna zadecydować, a nie pan palczak.

Nie mam żadnych szczególnych wymagań, chciałbym tylko żebyś ze mną rozmawiała, może fantazjowała czy sama zaczęła się pieścić ale to nie jest warunek, nie chcę cię do niczego zmuszać. Jestem 32 letnim przystojnym facetem, ustatkowanym (rodzina, praca) ale szukającym nowych bodźców.

Ciekawe, czy rodzina wie, że przystojny pianista szuka nowych bodźców. To by mógł być ciekawy nowy bodziec, gdyby nagle podczas takiej sesji do pokoju weszła teściowa.

Twój wiek nie gra roli liczy się abyś była stabilna emocjonalnie, dojrzała i wiedziała czego chcesz. No i oczywiście trochę jak ja szalona.

Trochę szalona palcepianisty! Kojarzy mi się trochę z "szaloną trzynastolatką" z Bravo.

*

42-letni cudzoziemiec znający tutejszą mowę...

O! Już mi się podoba.

...poszukuje inteligentnej niewolnicy w celach rozrywkowych i uczuciowych. Oprócz gry z kajdankami i szpicrutą lubię książki, teatr, knajpy i czasami samotność.

Tę ostatnią bez użycia niewolnic.

Niewykluczona miłość zarówno cielesna jak i zmysłowa.

A intelektualna?

*

Szukam jak w tytule kobiety dominujacej, lubiacej dawac lanie facetowi..

O, a musi być kobieta? Bo mamy tutaj pod ręką jednego cudzoziemca.

ja 35 lat ciemny szatyn wlosy krotkie, wawa srodmiescie, zmotoryzxowany

"Nie piję, jestem samochodem"?

p.s fetyszysta ponczoszek,rajstopek, kobiecych stopek, bucikow.

A tu mi się przypomina Jeff Murdock i jego wiadro kobiecych uszu.

zawsze aktualne

Cudownie! To ja za rok coś napiszę.

Za ogłoszenia dziękuję szanownej czytelniczce Meg i proszę o więcej mięsa... chciałem powiedzieć materiału!
16:15, navaira
Link Komentarze (5) »
piątek, 19 czerwca 2009
Przez twą otyłość gaśnie nasza miłość
Julitaa20 dzieli się z nami następującym problemem:

Od razu napisze ze nie mam dziś najlepszego dnia i właśnie skonczyłam płakać z powodu zajebiscie zgrabnej laski tańczącej w necie :(

Tańcząca w necie? To jakiś klub?

Dziś jadąc samochodem widzialam jak moj facet patrzy na laski w spodniczkach A ja ? Serce mi pęka bo strasznie przytylam ostatnio , zapuscilam sie i taka jest prawda - i nie bede mogla w te wakacje nosić seksi ciuchów :( Nigdy nie bylam szczupla Zawsze mialam te 5-10 kg nadwagi co wynika z mojej choroby leczonej sterydami i innymi lekami.

Skoro zawsze miałaś 5-10 kg nadwagi, Julitoo, to nie rozumiem, na czym polega Twoje zapuszczenie i w ogóle o ćo chodzi jakby.

Chce byc piękna chce byc zgrabna a jedyne co robie to siedze i tyje :(

Cóż, jeśli naszym ulubionym rodzajem ćwiczeń fizycznych jest siedzenie, to zdarza się od tego nieco przytyć.

Nie wiem juz co mam robic, przez to psuje sie moj juz naprawde dobry i długoletni zwiazek

Przychodzi mi do głowy parę rzeczy, ale żadną z nich nie jest siedzenie i tycie.

Moj facet, kiedys no coż nie należal do przystojaniaków 1 klasy a dzis... Wygląda super :) Zadbał o siebie zmienil styl dojrzał w duzej mierze dzięki mnie Teraz ja jestem zazdrosna i czuje sie goraz gorzej z kazdym jego spojrzeniem w strone innej kobiety Stracilam pewnosć siebie

Pewność siebie oraz interpunkcję. Za to facet zadbał o siebie. Może w heteroseksualnych związkach tak jest, że tylko jedna osoba może dbać o siebie? Jakaś taka reguła związana ze świętym sakramentem?

Cóż, znamy już problem, teraz zapoznajmy się z odpowiedziami współheteroseksualistów:

ja tez mam nadwage.i rozuniem ciebie,tez chce wygladac jak inne.wchodze do sklepu az ciuchami,mierze ale nie mieszcze sie w tych zwiewnych ciuchach.tez mam od 7 lat tego samego mezczyzne.ciezko jest schudnac.

To nawet niezła gra słów. "Ciężko jest schudnąć." Ale że autorka tak wchodzi do sklepu, mierzy ciuchy, mierzy i mierzy i ciągle się nie mieści? To musi być wina posiadania tego samego mężczyzny od 7 lat.

wizyta u psychologa, zaczynasz miec depresje. Ja nie zartuje,
naprawde warto, dostaniesz jakis proszki to sie poprawi na tyle zebys odzyskala rozped.

Jako osoba, która przez dwa lata leczyła się z depresji zapewniam, że do jej objawów nie należy utrata interpunkcji, nadwaga i zazdrość o tańczące w necie. Ale rzeczywiście, od antydepresantów można schuść. Lub zgrubść. To drugie mogłoby nie pomóc Juliciee.

Weź się za siebie, pomaluj paznokcie na początek. Nie musisz mieć koleżanki, żeby iść do kosmetyczki. Nie chcesz iść? To zrób maseczkę w domu. Idź do fryzjera, zmień kolor.

Malowanie paznokci jako środek odchudzający mogłoby pomóc, ale dopiero po pierwszych 2 tysiącach paznokci. Poza tym, skoro Julitaa nie chce iść do kosmetyczki bez koleżanki, to skąd pomysł, że pójdzie do fryzjera?

To takie małe głupoty, ale nawet nie wiesz ile dają. Za to g* da Ci siedzenie w domu, płakanie i patzrenie na modelki. Ile jeszcze będziesz siedzieć, tyć i się załąmywać? Albo coś rób albo nie narzekaj, w końcu sama się tak urządzasz.

A, z tym trudno się akurat nie zgodzić. Od oglądania modelek na siedząco też waga nie spada, mimo przykładu z filmu "Artur 2". (Niestety nie znalazłem na youtube, chodzi o scenę, w której mamie Artura zalecono ćwiczenia fizyczne, po dwóch tygodniach dochodzi już do 45 minut oglądania ćwiczącego trenera.)

wez kobieto - ja tez praktycznie nie mam kolezanek i calkiem mi z tym dobrze. mam przyjaciolke, ktora rzadko bywa w moim miescie, ale kontaktujemy sie telefonicznie i przez gg. wychodze wiec sama bez faceta tylko jak ona wpada i to jest raz na pol roku gora raz na trzy miesiace. znajomych tez w sumei mam tylko ze strony faceta i nawet nie probuje sie zaprzyjazniac z paniami z tego towarzystwa, bo zwyczajnie kobiet nie lubie. uwazam ze sa falszywe i kochaja intrygi typu: "a ona powiedziala ze ty powiedzialas", o czym mialam okazje przekonac sie dokladnie w zeszlym tygodniu:)))

Cóż, nie dziwię się, że autorka tej odpowiedzi nie ma koleżanek. Poza tym na samą myśl o posiadaniu wyłącznie znajomych ze strony mojego faceta oblewa mnie zimny pot.

A teraz wypowiedź prawdziwego mężczyzny:

Jakbym slyszal swoja narzeczona.
Codziennie “czy ja nie utylam?” “no powiedz jaka ja jestem gruba”
(czytaj: powiedz mi, ze NIE jestem gruba). Na najmniejsza sugestie,
ze to moze byc prawda, ryk, histeria. A potem wracam po raz kolejny
z silowni o 9 wieczorem, a ona znowu siedzi na fotelu i wpieprza
ptasie mleczko, czytajac pudelka czy cos rownie wkurzajaco glupiego.

Trudno mi nie pomyśleć, że ci heteroseksualiści są trochę dziwni. Gdyby mój facet wypytywał mnie, czy aby nie jest gruby, wpieprzając ptasie mleczko i czytając wkurzająco głupie rzeczy, raczej by nie był moim narzeczonym. Nawiasem mówiąc, gdyby mój narzeczony określał moje lektury mianem wkurzająco głupich, moje zachowanie mianem ryku i histerii, a spożywanie ptasiego mleczka – wpieprzaniem, też nie byłby moim narzeczonym.

Na koniec Julita podsumowuje w ten oto sposób wpisy współheteroseksualistów:

Dziękuje wszystkim za wpisy Przy niektórych łzy leciały mi ciurkiem
po twarzy bo dajecie mi nadzieje ze mogę cos ze soba zrobić Musze
tylko bardzo chciec. Mam ogromne problemy z silną wolą. W zasadzie
jej nie mam... :( tyle razy próbowalam i nic. Owszem wyeliminowalam
z diety "śmieci" Przyznaje ze czasem zjem cheesburgera raz w
tygodniu lub na 2 tyg. Slodyczy tez nie jem - czasem landrynki ale
one nie mają tłuszczu

Ach, no tak, skoro landrynki nie mają tłuszczu, to smacznego życzę i miłego chudnięcia. A co do silnej woli, cóż, albo ma się silną wolę, albo 10 kg nadwagi. Ja też kiedyś nie rozumiałem, czemu tyję, skoro do każdej pizzy zamawiam sałatkę, z ćwiczeń fizycznych lubiłem głównie marsz do lodówki po piwo, ale jako żywo nie usprawiedliwiałem tego brakiem silnej woli.
13:25, navaira
Link Komentarze (6) »