Ciekawe i dziwne opowieści z życia heteroseksualnych Polaków. Poznaj ich zwyczaje godowe, problemy oraz zabawne historyjki!
RSS
poniedziałek, 20 lipca 2009
Randka z wężem
majula06 dzieli się z nami swoim problemem:

Niedługo wspólnie z mężem będziemy mieć rocznicę ślubu i chciałabym zorganizować jakieś fajne "wyjście z domu" ( głównie u nas to praca, dzieci, dom). Bardzo proszę o pomoc w wymyśleniu czegoś co nie będzie nudne ( chciałam na mieście zjeść w romantycznej scenerii jakąś kolację, ale to ponoć nudne dla faceta). Nie mam koncepcji a bardzo mi zależy na tym aby oderwać nas od codziennej rutyny i może udałby się trochę odświeżyć nasz związek.

Jako facet potwierdzam, jedzenie jest nudne i w tym czasie można napisać jakiś program.

showmessage odpowiada:

Ja bym postawił na niespodziankę weekendową. Wynajął pokój w jakimś fajnym pensjonacie. Góry, jeziora albo morze. Na wieczór zarezerwował stolik w restauracji z widokami. Powiedział oczywiście wcześniej obsłudze co i jak z tą rocznicą. Potem porwał drugą połowę na wyjazd z zaskoczenia. ;) Jako niespodzianka dla kobiety się sprawdza, a dla gościa to nie wiem. :)

No i ten pomysł mi się osobiście całkiem podoba. Mógłby mnie tak ktoś na rocznicę zabrać do restauracji z widokami (i z jedzeniem, chociaż nudne), a potem w góry, jeziora lub morze.

przylga zachęca do nieco odmiennego podejścia:

Zabierz go na striptiz a później wynajmij mu dziewczyne i patrz jak ją posuwa. Emocje gwarantowane:-)

Brzmi wesoło i na pewno odświeżająco podniesie temperaturę w związku!

kobieta_na_pasach docieka:

mnie to tylko zawsze zastanawia,dlaczego inicjatywa uczczenia kolejnej rocznicy slubu wychodzi zawsze od kobiet. lataja kolo tych mezow, dogadzaja im, nadskakuja, a oni i tak albo sobie utna na boku romansik albo w najgorszym razie odchodza.

majula odpowiada potulnie:

Ja w poprzednim roku zrobiłam "strajk" nic nie zrobiłam, kupiłam. Chciałam zobaczyć co mój M wymyśli, przeliczyłam się tylko dostałam "zjebę",że nic nie wymyśliłam :-(

I to się nazywa kobieta dobrze wychowana! Nie dość, że jej mąż nic nie robi na rocznicę, tylko ona ma robić, to jeszcze jak raz się odważy i postawi, to dostaje "zjebę". Taki związek warto odświeżać!

senseiek uświadamia nas:

Chlopak skacze kolo dziewczyny, zeby ja zaciagnac do lozka. A to zona skacze przy mezu, zeby nie poszedl sobie do innej. Tak bylo od zawsze, od czasow prehistorycznych.
A najpiekniejsza i najmadrzejsza kobieta/mezczyzna, tez sie kiedys znudzi, to tylko kwestia czasu..

Nie bardzo w tym wypadku rozumiem, jak kiedykolwiek dochodzi do ślubu, zapewne (przyszła) żona musi skakać tak szybko, żeby (przyszłemu) mężowi rozmazał się obraz w oczach i nie zauważył, co podpisuje.

qbencjusz podsumowuje dyskusję:

Kolacja z mężem nudna dla niego ? Ja swoją byłą dziewczynę chciałem
wielokrotnie zabrać na taką kolację to odmawiała. A poźniej stwierdziła że jest kobietą wzgardzoną. Kobiety... macie tylko jeden "atut", a poza tym same negatywne cechy.

No tak. Chociaż ja zawsze myślałem, że kobiety mają dwa atuty, lewy i prawy. I że one podczas skakania robią na mężczyznach takie wrażenie, że same negatywne cechy kompletnie im wylatują z głowy i niechcący nawet ślub czasem wezmą z tego wrażenia.
16:13, navaira
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 lipca 2009
Heteroseksualista idzie na podryw
A w zasadzie idzie na polowanie ustrzelić ofiarę swoimi strefami genitalnymi, ale nie uprzedzajmy faktów:

Aż 65 procent informacji przepływających między ludźmi w czasie rozmów wcale nie pochodzi ze słów! To mowa ciała przekazuje najwięcej. I temu właśnie służy nasz poradnik. W części pierwszej: jak praktycznie ją zastosować na imprezie i to w określonym celu - ułatwienia sobie polowania i zminimalizowania strat własnych.

Wiem, co myślicie, ale to nie jest artykuł dla myśliwych. To znaczy, poniekąd, w pewnym sensie, w tym, w którym kobietę określa się w utworach hiphopowych mianem świni.

Najwyższa pora wykorzystać trochę naukowej wiedzy, żeby sobie ułatwić zadanie. W końcu każdy facet przynajmniej od czasu do czasu chciałby się widzieć w roli bezwzględnego pożeracza damskich serc, u którego stóp wiją się z rozkoszy drżące ciała branek.

Brrr, dreszcz mnie przeszedł z przerażenia.

- wybierz takie miejsce, w którym możesz stać plecami do ściany, to wzmaga poczucie bezpieczeństwa; 

- jeśli to możliwe, stań plecami do ściany i jednocześnie tak, żeby widzieć drzwi, wtedy będziesz miał dodatkowo poczucie kontroli;

- wyszukaj swoją ofiarę;

Drzwi powinny w miarę możliwości prowadzić do piwnicy, co pomoże ukryć ciało ofiary po zakończonym, eee, polowaniu bez strat własnych.

Aby zmaksymalizować możliwość powodzenia, wybieraj - przynajmniej na początku - wśród kobiet, które sygnalizują uogólnioną dostępność. Na przykład siedzą swobodnie z nogą założoną na nogę i huśtają stopą, a jeszcze lepiej, gdy stopa jest wysunięta z buta. Lub siedzą, tak jak robią to jedynie kobiety, czyli z jedną nogą zgiętą i podłożoną pod udo drugiej, postawionej na podłodze.

W przypadku kobiety w białych kozaczkach lub bosej pierwsza pozycja może nie dać wystarczającej ilości informacji.

- stwórz grupę poprzez odizolowanie ofiary od reszty kręgu;

W tym celu dobrze nosić ze sobą drut kolczasty lub parawan.

Pozbawiony pewności siebie mężczyzna odruchowo staje lub siada lekko pochylony, nogi ma złączone, bo prezentacja strefy genitalnej mu nie w głowie

I bardzo dobrze! Ekshibicjonizm jest karalny.

Często, jeśli akurat nie może spleść dłoni, na przykład przez kieliszek, który to uniemożliwia, to trzyma je nisko.

Z tym kieliszkiem je trzyma nisko? Czy też kieliszek uniemożliwia splot np. latając wokół dłoni i pilnując, aby się nie splotły? Bardzo skomplikowane.

Jego ciało krzyczy: niedobrze mi tu! Potrzebuję ochrony! A teraz ciekawostka. Bez względu na środowisko w gronie kilkunastu kobiet zawsze znajdą się i takie, na które działa to dosłownie jak magnes. Lecą chronić, osłaniać, pomagać i przyklejają się na dłużej lub krócej. Na tym może polegać tajemnica powodzenia uwodzicieli niemających specjalnych walorów.

Przyklejoną kobietę najłatwiej usunąć przy pomocy rozpuszczalnika lub zmywacza do paznokci bez acetonu.

Jeśli jednak zauważysz, że twoje ciało przyjmuje tego typu pozy, a nie chcesz, żeby cię odbierano jak szukającego schronienia chłopczyka, drżącego z nerwów - natychmiast usiądź, załóż nogę na nogę, jedną rękę oprzyj na kolanie, drugą połóż, jakby mimowolnie, na udzie. To bardzo dobra pozycja dla gotowego do ataku samca.

Zaraz, ja chyba tę pozycję wykonywałem na jodze. Lewą rękę na prawym kolanie, tak? A potem łokieć do tyłu?

Nigdy nie interpretuj pojedynczych ruchów i postawy ciała, staraj się zauważać całe sekwencje.

No nie wiem, czy poradzę sobie z zauważaniem sekwencji, zakładaniem nogi na nogę, drugiej na udzie... zaraz, jak to szło... oddychaj głęboko, skoncentruj się na oddechu...

Kobiety są o wiele bardziej wyczulone i dostrzegają szybciej różnice między - na przykład - tonem głosu, słowami a gestami, które nie pasują do siebie. Pomimo to uwodziciele zdobywają swoje ofiary praktycznie zawsze.

Bardzo podoba mi się określenie "ofiary". Zresztą "uwodziciele" też, chociaż wolę "gotowego do ataku samca", kojarzy mi się z kotem mojego chłopaka polującym na muchę siedzącą na szybie.

Polityk czasem ćwiczy mowę ciała długo i jest w stanie wykreować w ten sposób swój wizerunek, jednak wystarczy chwila zagapienia, żeby wrażliwszy odbiorca zauważył fałszerstwo polegające na rozbieżności między tym, co polityk mówi, a mimowolnymi sygnałami wysyłanymi przez jego ciało.

Na przykład kiedy Rokita mimowolnie krzyczy "Ratunku! Niemcy mnie biją", albo kiedy Lech Kaczyński chichocze słysząc zabawne szeleszczące dźwięki angielskiej mowy?

Tekst: Kamila Nowakowska

Na Istotę, kobieta to napisała? Czaszki z głów, panie i panowie. Ciekawe tylko, czy ona pisała to z pozycji atakującego samca, czy praktycznie zawsze zdobywanej ofiary?
10:21, navaira
Link Komentarze (2) »