Ciekawe i dziwne opowieści z życia heteroseksualnych Polaków. Poznaj ich zwyczaje godowe, problemy oraz zabawne historyjki!
RSS
środa, 03 sierpnia 2011
E tam zaraz nietypowa...
Wątek soczysty, mięsisty i pełen tego, co na Regretsy nazywa się butthurt i flounce -- czyli bellavia o propozycji:

Poznałam ok 2 tygodnie temu chłopaka, było to na imprezie u kumpla ze studiów. Fajnie się rozmawiało, chłopak ogólnie mi się spodobał ale nic z tych rzeczy, żeby jakoś mocniej zapadł mi w pamięć. Może dlatego, że mam na razie uraz po toksycznym związku. [...] powiedział mi, że chce mnie o cos spytać, tylko żebym tego źle nie zrozumiała. 
Do meritum: że mu się podobam i chciałby, żebyśmy się regularnie spotykali, ale chce postawić sprawę jasno, że nie chce związku z jakimiś perspektywami, nie chce niczego obiecywać, nie chce się zakochiwać. I że ma awersję do poważnych związków, i uczciwie mówi mi, że nie chciałby nawet takiego niezobowiązującego (związku), gdyby nie to, że bardzo mu ciężko bez seksu, przy tym przeprasza za to, że tak szczerze do bólu, jednak woli od razu uprzedzić. 
Powiedziałam, że dam mu odpowiedź dzisiaj wieczorem. 
Tylko nie piszcie mi, że nie umiem podjąć decyzji, bo decyzję już podjęłam i wiem, co mu odpowiem, ale chcę spytać, jak odbieracie taką sytuację. 

Och, bellavio, mogłaś się spodziewać odpowiedzi, szczerze mówiąc. Ale to dobrze, że spytałaś, bo dawno nie było się z czego natrząsać. Od razu na początek devilyn:

FF jest jakąś alternatywą...ale do czasu póki jedna ze stron się nie zakocha. 

Drodzy heteroseksualiści, zapiszcie sobie to albo zakonotujcie. FF oznacza fisting. Jeśli nie wiecie, co to jest fisting, to sobie wyguglajcie, pamiętając, że jest to dosyć ekstremalna forma seksu, w której używa się dłoni.

nie_czytaj_tego:

Kiedyś samotny mężczyzna musiał przynajmniej za numerek zapłacić albo czynić długie starania (smalić cholewki), dzisiaj dostaje wszystko za darmo. 

Naprawdę zachwyca mnie założenie, że mężczyzna bierze, kobieta daje; mężczyzna dostaje, a kobieta -- bo ja wiem? -- traci? zużywa się? wymydla?

Dążenie mężczyzny do zaspokojenia potrzeb seksualnych spotykało się gdzieś w połowie z potrzebą zaspokojenia potrzeb emocjonalnych kobiety - każdy coś dawał, każdy coś brał. Teraz (odkąd wmówiono kobietom, że mają podejście do seksu takie jak mężczyźni) każdy już chce tylko brać. 

A kto im wmówiono? Rzecz jasna, wmówiono im to znane środowiska, żydomasoneria i Michnik. Kobiety zaś są tak głupie, że w ogóle nie zauważyły, że przecież mają tylko potrzeby emocjonalne i wymydlają się w imię zaspokajania wmawiającym środowiskom potrzeb bliżej niezdefiniowanych. (Masaż ego, lub innych części ciała?)

Zero starań, zero zaangażowania, zero więzi emocjonalnej. Kawa na ławę, zamiast ręki -pełnowartościowa pochwa, zamiast wibratora-pełnowartościowy penis, potem 'nara' i możemy cieszyć się z tego jacy to jesteśmy trendi i cool. Odpowiedzialność za siebie i za drugiego człowieka zastąpił fetysz orgazmu (wielokrotnego, koniecznie jednoczesnego i każdego rodzaju). 

Wydaje mi się, że nie_czytaj_tego ma jakiś kompleks, który zaspokaja sobie, nazywając ludzi pełnowartościowymi pochwami i penisami.

ruta_ewiak:

no spoko układ, ale chyba nie będziesz tego robić za darmo??? gościa nie stać na prostytutkę czy co?

ARYTMETYKA FORUMOWA

Seks + miłość = małżeństwo
Seks - miłość = prostytutka

Po dodaniu stronami, dowiadujemy się, iż seks = (małżeństwo + prostytutka)/2.

(Jak również, pożar - dziecko = zapałki, ale o tym już wiedzieliście.)

lia.13:

a może to ON będzie JEJ prostytutkiem? Nie wziąłeś takiej ewentualności pod uwagę? :P

Prędko gasi (gaszą?) ją yuppiki:

tak, właśnie on będzie jej prostytutką. to ona obie go wybrała i ona złożyła mu tą niemoralną propozycję. 

NIEMORALNĄ PROPOZYCJĘ.

o ironio, naprawdę jesteś tak naiwna i głupiutka?a może już tak zepsuta i niezdolna do wyższych uczuć, że stać cię tylko na zwierzęcy sex pozbawiony jakichkolwiek doznań emocjonalnych.

Mujborze, a może to jest brat Anzelm pod pseudonimem?

sex bez uczuć jest do bani, a z pożądania często rodzą się uczucia

o, o:

seks - miłość = bania

Ale jak zapisać rodzenie się uczuć z pożądania i jak to połączyć z prostytutką? Może tak:

pożądanie + czas = miłość
Seks - miłość = prostytutka

seks = prostytutka + pożądanie + czas?

anonimiusz:

oczywiscie, ze jest to tania, dziennikarska prowokacja - pare dni temu byl "artykul" na glownej, ze FF na dluzsza mete nie ma szans na przetrwanie, bo bla bla bla :)

Nie widziałem artykułu, ale obstawiam, że autorką była pani Voca.

kombinerki.pinocheta:

Smiesa mnie to. Panny daja sie bzykac gosciom, o ktorych nic nie wiedza, a pozniej szacunku oczekuja. hehe

Hooker please.

japoneczki:

Śmieszne to takie wyzwolenie... Tyle, że kobieta zawsze jest na gorszej pozycji. Chyba, że już daje się bzykać każdemu, to ją znieczulenie dopada. Inaczej zawsze są emocje, to biologia, silniejsza niż rozum. 

Skoro już o biologii powodującej gorszą pozycję kobiety, to poproszę jeszcze coś o prawie naturalnym i na poparcie jakiś przykład zakochujących się zwierząt, biorących śluby kościelne, zanim przystąpią do seksu.

faraon33:

Nic w tych czasach nie jest nietypowe, ale zastanawia mnie dlaczego większość ludzi wszystko opisuje i szuka sensacji lub sensacje chce wywołać. Na każdy temat niektórzy piszą cokolwiek aby zaistnieć. Czy mają tak niską samoocenę? Po co to robią?

A na przykład taki faraon33, proszę, pisze w wątku o nietypowej propozycji cokolwiek, na dodatek kompletnie niepytany i nie na temat, aby zaistnieć. Czy ma tak niską samoocenę?

jamgawel2 flouncuje, dokonuje odczytów telepatycznych i ma małe wymagania, jeśli chodzi o materiał do masturbacji:

Primo po pierwsze: Jestes wirtualna (prawdopodobnie facet z brzuchem od piwska i lysina od drapania sie na widok lasek) 
Primo po drugie: Wybrales (as) temat na niedzielny wieczor super. Akurat na masturbacje dla samotnych facetow 
Primo po trzecie: Ile ci placa za takie tematy? Bo pojaiwja sie regularnie wieczorowa pora. 
Primo po czwarte: Istnieja tacy ludzi co interesuje ich tylko seks. Jest ich okolo 99%. 

Jak rozumiem, słowo "ludzie" dla jamgawel2 oznacza to samo, co "mężczyźni" (zaś "mężczyźni" to samo, co "samo ZUO"). Chyba, że minimum 98% kobiet interesuje się tylko seksem. Ależ to próżne, puste szmaciury, którym się nie należy żaden szacunek i które skończą samotnie, albo co gorsza jako feministki!

Primo po piate: Roznica wiec jest w spoleczenstwie taka: jedni potrafia z godnoscia o tym mowic i realizowac...a inni na wzor pieskow pieprza sie z kim popadnie. 
Primo po szoste: Zycie bez uczuc, zycie z uczuciem obrzydzenia do uczuc, zycie z uczuciem kaca po seksie, zycie dla seksu, zycie w ktorym najwyzsza forma rozwoju jest zaspakajanie potrzeb biologiczno-wegetatywnych jest pieskim zyciem... 

Dużo tych piesków. Czy to aby freudowskie oszybki, jamgawel2, czy wyraz niezaspokojonych potrzeb?

Gratuluje wyboru, bo wiem jaki on jest. 
(kolejne piwko do pustego brzuszka) 

A skąd jamgawel2 wie? Nie ma pod ręką chętnych piesków?

P.S. Jednak jesli to czyta dziewczyna, ktorej koles zaproponowal seks bez zobowiazan, powinna powiedziec, zeby pogadal ze swoja grabula lewa lub prawa... A mloda dziewczyna, powinna lepiej zainwestowac swoje cialo...dac je komus, kto ma wieksze ambicje.

Ależ to ostatnie zdanie jest smutne. Dziewczyna jako "posiadaczka" ciała, które się "inwestuje" w kogoś, kto ma "większe ambicje". Raczej to inwestowanie ciała i dawanie go komuś z ambicjami kojarzy mi się z prostytucją, niż uprawianie seksu dla czystej przyjemności z osobą, która nas pociąga z wzajemnością i która od początku szczerze mówi, na co ma ochotę.

kochanic.a.francuza:

Mnie by oburzala taka propozycja. Facetowi to dobrz, bo zawsze ma orgazm, a Ty skad wiesz, ze Ci bedzie dobrze? 

Te rzeczy są sprawdzalne doświadczalnie :)

Boze seks, bez tego calego romantycznego bajeru: kwiatki, spacerki, kino, jest niezjadliwy:/ 

Ojej, kochanic.o, współczuję francuza! Naprawdę, seks jest zajebiście fajny, tylko trzeba trafić na partnera w miarę kompatybilnego upodobaniami i nie zadowalać się pierwszym lepszym, raczej zainwestować swe ciało w kogoś, kto ma większe. Ambicje.

Te...facetowi zawsze bedzie gralo, Tobie nie koniecznie? Powiesz mu po pierwszym razie, ze jest kiepski wiec odchodzisz? Pewnie Cie obsmaruje jaka puszczalska. Facet tez ma urazona dume i potrafi sie zemscic.

A takie obsmarowanie to jest tak zajebiście ważna sprawa, która całe życie potrafi zrujnować bezpowrotnie, że rzeczywiście lepiej w ogóle nie zaczynać, z żadnymi facetami się nie zadawać, bo kto wie, kiedy się duma urazi, zaś resztę życia spędzić w klasztorze.

Kila, rzezaczka, wsza lonowa, aids, hmmm...grzybica, u gina leza takie ulotki i piatej klasie podstawowki tez byo cos o tym, jesi sie bioogiczka nie wstydzila wykladac.

Jak wspomniałem, Lewa Rąsia i Prawa Rąsia jedynymi bezpiecznymi partnerami heteroseksualistów nieumiejących używać prezerwatyw.

g.r.a.f.z.e.r.o:

O właśnie. Też mnie to interesuje, bo przyznam że w takim układzie doświadczenia mi brak. 
Jak się takie fuck-friendowanie realizuje? 

Ach, ja kiedyś nawet książkę zacząłem pisać na ten temat. Nazywała się "Heteroseksualizm dla opornych" i tłumaczyłem w niej jak kozie na miedzy, jak się takie "fuck-friendowanie" (co to za język?) realizuje (co to za język?). W bardzo dużym skrócie, należy słuchać tego, co druga osoba do nas mówi, odpowiadać jej równie szczerze, nie doszukiwać się drugiego dna i nie mieć nadziei, że może jednak ona tylko tak mówi, a naprawdę to chce nas doprowadzić do ołtarza.

A swoją drogą to nieszczególnie podoba mi się ta jego "szczerość". 
Bo o ile rozumiem taką propozycję/rozwiązanie w przypadku dwójki ludzi którzy się poznali, czują chemię i się lubią, ale czują że miłości to z tego nie będzie, o tyle rzucenie takie propozycji po dwóch raptem spotkaniach jest w moje ocenie bezczelne i głupie. 

No tak, ale to trzeba rozumieć różnicę między friends with benefits, a fuck buddies, osobie, która operuje pojęciem "fuck-friendowanie" takie niuanse są obce.

sinsi:

Jeden związek toksyczny, kolejny facet wprost proponuje ci etat charytatywnej prostytutki - ja bym się zastanowiła jakie sygnały dajesz otoczeniu, że cię faceci tak traktują.

ucieszona kochanic.a.francuza:

Wlasnie, cos tu niskim poczuciem wasnej wartosci pachnie. 
I co z tego ze szczery, coz oprocz tej szczerosci ci oferuje?

ESCANDALO -- on chce z tobą iść do łóżka, gdyż wyczuwa twoje niskie poczucie własnej wartości! Bellavio, jeszcze nie jest za późno, aby zapieczętować Twój Skarb Dziewiczy i zaoferować go kompletnie bez związku z prostytucją komuś o Większych Ambicjach!

Kazde bzykanko Cie satysfakcjonuje? Skad wiesz, ze bedziecie dobrano w tych sprawach?

Kochanic.o, przysięgam, gdybym czekał cały czas na kogoś, z kim będę z góry wiedzieć na pewno, że będziemy dobrani w tych sprawach, to bym czekał do śmierci, a może dłużej. (Chciałbym też rozwiać błędne mniemanie, że facetom jest wszystko jedno i każdy orgazm mają równie dobry. Otóż: nie.)

Niech zgadne: mialas ojca alkoholika i matke nie interesujaca sie Toba? 
Nie wierzysz, ze zaslugujesz na radosc z seksu z bycia z mezczyzna, a nie pie...enie a'la porno. 

Mujborze, gdyby wszystkie kobiety, lubiące seks miały ojców alkoholików i niezainteresowane matki, należałoby heteroseksualistom rzeczywiście poodbierać dzieci i dać je parom gejowskim na wychowanie.

Pochodz po tym centrum gdzie pracujesz, ubierz sie kobieco, umaluj, rozpusc wlosy i sama wybierz sobie faceta, takiego, co marzy o szczerym i glebokim uczuciu. Jest ich na peczki. 

O tak, facetów, którzy marzą o głębokim i szczerym uczuciu rozpoznajemy po tym, że potykają się o własny język na widok umalowanej i kobieco ubranej damy z rozpuszczonym włosiem.

"Na koniec wszyscy i tak wracaja do rodziny" (to cytat z ktoregos prezydenta USA), dlatego kazdy chce miec wlasna rodzine, nawet mezczyzna. 
A ten od niemoralnej propozycji jest chory mentalnie, co w dzisiejszym swiecie juz nawet nie dziwi, ale dlaczego Ty nie masz sobie znalezc zdrowego mezczyzny?

O hezus, on chory mentalnie, a bellavia wychowana przez alkoholika i niezainteresowaną matkę. Heteroseksualiści, wy się leczcie! Najlepiej w centrum zdrowia psychicznego imienia Kochanic.y.francuza!

KObieta nie ma dobrego seksu jesi nie ma w tym uczucia. Tak jest skonstruowana, a jesli mowi, ze ma to albo sie oszukuje, albo ja juz ten seks pozbawil rozumu.

Ja obstawiam, że kochanic.a albo jest dziewicą, albo w życiu miała tylko jednego partnera i jest nim wieloletni mąż ze stulejką, albo też jest mężczyzną. Ciekawe, czy zgadłem? (A może po prostu miała ojca-alkoholika i...)

marzeka1:

Facet wyczuł , ze TOBIE po 2 spotkaniach może taką propozycję złozyć, są kobiety, wobec których nie zdobyłby się na taki tekst- to ta subtelna różnica.

A skąd marzeka1 wie, że by się nie zdobył? A może bellavia jest dwusetną z rzędu, której złożył taką propozycję?

PO CO więc pchać się w coś, co od początku jest pokręcone? człowiek poobijany psychicznie po niefajnym związku, jeśli nie chce być mocniej pokiereszowany, nie pcha się a takie układy.To juz lepiej kup wibrator, niż iść w układ z takim "szczerym" gościem.

O rany, ale co to za jakaś obsesja z tym wibratorem? Wibrator nie całuje zbyt dobrze, sutków nie possie, w kark nie ugryzie, nie ściśnie w objęciach, brodą nie podrapie w różnych miejscach... nie wyślemy mu wiadomości następnego dnia "ciągle mnie boli tam, gdzie wiesz... było świetnie", ciesząc się po cichu myślą o jego reakcji. Naprawdę, ludzie, którzy uważają, że wibratorem da się zastąpić w łóżku drugą osobę, muszą się do mnie zgłosić, a ja im opowiem, jak wygląda NAPRAWDĘ dobry seks.

tleonek:

Przecież facet, z tego co opisałaś nie znał Cię dobrze, kilka pogaduszek tego jeszcze nie oznacza. Nie wiedział czego Ty na prawdę chcesz i oczekujesz, ale niby szczerze wyznał swoje potrzeby, nie wiedząc jakie są twoje. Po prostu facet cynicznie i przedmiotowo traktuje kobiety. Ja może jestem mutantem wg dzisiejszych standardów, bo poza żoną nie miałem nigdy innej kobiety

Tak, to widać.

gordon30:

Czy on nie może isc po prostu do prostytutki? CO nie ma kasy dlatego się Ciebie pyta? Nic mi sie nie chce prócz f..ta wkladac ani pieniedzy ani uczucia. Swietnie to sobie wymyslil.

Coś nie tak jest z ludźmi, dla których bardziej oczywiste jest płacenie za seks, niż uprawianie go z drugą osobą, która ma ochotę na to samo. Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że cały ten butthurt bierze się głównie z rozżalenia, że gordon30 w życiu by się nie odważył podejść do ładnej dziewczyny i zaproponować jej seksu bez zobowiązań, a być może i z zobowiązaniami nie.

oj_tam_oj_tam_79:

Nie wierzę, że kobieta może sypiać z kimś i się nie zaangażować prędzej czy później, zwłaszcza gdy jest tak młoda jak Ty. Co to za seks z gościem, którego nawet nie lubisz? 
Mam koleżankę, której kiedyś zdawało się że bawi się facetami, tak naprawdę to tylko oni mieli niezły ubaw a jej powoli siadała psychika. Na szczęście zmądrzała. 

Teraz mieszka w zakonie, nazywa się siostra Żmija, razem z siostrą Szczur i siostrą Mierzwą hodują tygrysa i co jakiś czas zapodają trochę heroiny, gdy zaczyna im się nudzić... o, przepraszam...

professional_scoffer:

Nie jestem kobietą, ale z doświadczenia wiem, że kobietom generalnie nie udaje się oddzielić seksu od emocji. 

Z doświadczenia przed zmianą płci? (Ja jestem wyjątkowy, ponieważ od lat prowadzę badania nad heteroseksualizmem na moim blogasku, poza tym jestem honorową kobietą, czytelniczką Glamour i wszystko wiem najlepiej.)

Niektóre sobie wmawiają jakie to są wyzwolone i jak to ONE bawią się facetami, a w głebi duszy to bardzo cierpią emocjonalnie i oszukują same siebie.

Strasznie lubię ludzi, którzy wiedzą, że inni tylko twierdzą, że są szczęśliwi, ale tak naprawdę to bardzo cierpią i oszukują samych siebie.

i-unka:

Hmmm...gość zakłada ,że się nie zakocha. I tu rodzi się pytanie do panów -czy naprawdę dobry sex z konkretną kobietą może spowodować, że mężczyzna się zakocha?

Nie. Dobry seks może spowodować, że mężczyzna będzie chciał mieć więcej dobrego seksu, przy okazji dobrego seksu zaczną rozmawiać na tematy inne, niż tylko seksualne, a podczas tych rozmów zaczną się poznawać bliżej, co może w końcu spowodować, że mężczyzna się zakocha.

Że ta obsesja za kobietą może przerodzić sie w coś głębszego albo to .....tylko sex? Co powoduje ,że głupiejecie za nami?

A cholera wie. Mój dziadek poślubił babcię, ponieważ babcia miała piękne nogi. Ja lecę na swojego DJa, ponieważ ma ładne nogi łączy w sobie brutalnego macho, słodkiego całusiastego misiaczka i małego chłopca. Mój kumpel leci na swojego faceta, ponieważ facet jest z klasy wyższej, a kumpel strasznie chciałby też do owej klasy dołączyć i spełniać toasty szampanem odginając mały paluszek.

maitresse.d.un.francais: (ależ ten Francuz ma kochanic)

chłopina szuka darmowej współspaczki i wydaje mu się, że jeśli ubierze to w eleganckie słowa, to będzie OK. 

To nie jest nawet FwB.

No nie, to jest FB.

kapselodtymbarka:

Zajebiste. Ale druga myśl - jakiś zakład z kolegami? Jakiś zagorzały katolik, który upatrzył sobie ciebie na żonę, sprawdza twą niezłomną cnotę? Haha :)

Hooker please. Gdybym się dowiedział, że ktoś mnie tak sprawdza, uciekałbym z wrzaskiem, bo ten rodzaj ludzi niesie ze sobą niebezpieczeństwo, że pewnego dnia wróci do domu z włosiennicą i biczem, żądając, abym go smagał, bo miał dziś nieczystą myśl.

Na koniec bellavia -- tak naprawdę nie na koniec, ale wątek mi się znudził:

„Kochanico”, napisałaś mi „sama wybierz sobie faceta, takiego, co marzy o szczerym i glebokim uczuciu”. I że „każdy chce mieć własną rodzinę, nawet mężczyzna”. W odniesieniu do mnie jest to o tyle nietrafione, że hasła takie jak „głębokie uczucie”, „zakochanie” wywołują u mnie mdłości. Albo gdy słyszę „motylki w brzuchu” – też mam mdłości. Jeśli, przepraszam bardzo, kończy się to tym czym się kończy (i tak jest nie tylko u mnie!), ja już nigdy więcej tego nie chcę. Przy tym nie bronię nikomu zachwytów nad tymi motylkami, to chyba jasne. 

No i właśnie w tym rzecz: niektórym ludziom strasznie trudno jest przyjąć do wiadomości, że inni mogą mieć inne poglądy na pewne sprawy. Mi nie przeszkadza, jeśli ktoś w życiu miał jedną partnerkę, nie przeszkadza również, jeśli miał pięć tysięcy, przeszkadza mi natomiast straszliwie hipokryzja, bigoteria, domaganie się od innych, żeby dopasowywali się do naszych standardów moralnych oraz wysysanie z brudnego palucha teorii na temat genetycznego patriotyzmu... chciałem powiedzieć, na temat ojców alkoholików i wmawiania samym sobie, że jesteśmy szczęśliwi. A może ja jestem szczęśliwy, jak mnie czterech Chińczyków, koniecznie o imieniu Wong, katuje witkami wierzbowymi i co mi professional_scoffer zrobi? Dopasowywanie siebie i innych na siłę do cudzych standardów moralnych kończy się przykro, o czym przekonują się kolejni księża i inni politycy, którym przydarzają się niespodziewanie skandale seksualne. A gdyby z tymi związkami, miłością, czekaniem ze skarbem na pana z większymi ambicjami etc. było tak prosto, jak się wydaje co poniektórym kochanic.om, to rozwody przydarzałyby się wyłącznie okazjonalnie osobom, które poczuły, że już dłużej nie mogą żyć w związku pełnym seksów i innych bezeceństw, gdyż natychmiast muszą udać się do klasztoru i spędzić resztę życia na modlitwie.
19:39, navaira
Link Komentarze (27) »